Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2018

Jesienią liście się czerwienią.

Obraz
Ach jaka to była piękna jesień... Czas na podsumowanie w związku z zakończeniem sezonu ogrodniczego. I tak niestety nie udało mi się zrobić murku wokół skarpy. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że zawiedli pomocnicy. Udało się zaś częściowo wypielić drzewa i krzewy owocowe. Ruszyły też do przodu ścieżki, a przy okazji zmieniła koncepcja ich wykonania. Pomocnik numer jeden, który nawalił przy tworzeniu murku nie zawiódł przy tworzeniu podpory pod powojnik. Przyznam, że jego konstrukcja z łańcuchów jest ciekawa i sprawdza się podtrzymując pnącze. Nie powstała także wiata śmietnikowa, ale za to urodziło się milion nowych pomysłów na urządzanie ogrodu. Chciałabym wreszcie móc zwyczajnie w nim odpoczywać i wprowadzać drobne zmiany, a nie ciągle zapierniczać. A jak było jesienią, no cóż, niezwykle intensywnie pracowałam w kuchni otwierając linię produkcyjną dżemów, soków, warzywnych przetworów oraz hitu sezonu octu winnego i soku z buraków kiszonych. Obecnie w spiżarce mam kilkanaście bute...