Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

Planowanie na śniadanie.

Obraz
Cóż, zima trwa... i śnieg i mrozy wielkie zapowiadają. Jedyne, co jest możliwe w takiej sytuacji, to planowanie. Zrobiłam więc listę rzeczy, którą muszę wykonać w obecnym sezonie. A jest ich całkiem sporo... i niezbędna jest działalność pomocnika numer jeden i numer dwa, aby wszystkie te czynności zostały skreślone z listy. W pierwszej kolejności muszę opanować skarpę. Chcę ją otoczyć kamiennym murkiem, a to wymaga wielu zabiegów. W zeszłym roku już coś ruszyło, ale niestety pomocnik numer dwa nawalił... Po drugie chcę wypielić wszystkie krzewy i drzewa owocowe, a dodatkowo obsiać je kwiatkami, albo czosnkiem. Łubin, lak, wrotycz, nasturcja, czy naparstnica mają pozytywne działanie na drzewka owocowe, a dodatkowo cieszą oczy. A dalej... koniecznie zawiesić domek dla owadów, zrobić podporę pod powojnik i poidło dla ptaków, dokończyć ścieżki, zrobić wiatę śmietnikową, ach... jeszcze dosadzić jeżyny i borówkę amerykańską. Uff... oczywiście, to nie wszystko, ale reszta przy tym, to pi...

Cuda na kiju.

Obraz
Pierwszy tydzień lutego za mną. Robię szum w ogrodzie. Głównie porządkuję i plotę ten płotek pod hortensje. Mozolnie to idzie, ale jestem zadowolona z efektu. Przy okazji porządków znalazłam porzucony rożek jelonka. Zostawię go jako ozdobę, ale do domu nie zawlokę. Trofeum jak z polowania, a ja poluję wyłącznie z aparatem fotograficznym :) Ganianie ze strzelbą za przerażoną zwierzyną w czasach kiedy jedzenie wywala się do śmieci uważam za ostatni szczyt bezczelności. Za to ze swoich fotograficznych polowań jestem zadowolona, a byłabym jeszcze bardziej gdybym miała teleobiektyw. W końcu i na to przyjdzie czas. Na razie na liście najpotrzebniejszych zakupów widnieje preparat olejowy, bo nadchodzi (nareszcie!!!) czas w którym rozpocznę oprysk drzew owocowych. Wystarczy plusowa temperatura i drżyjcie szkodniki ;) Nie żebym miała mordercze skłonności, o nie, ja nawet ekologiczna jestem. Żal mi wszystkich owadów, nornic, turkuciów i ślimaków (poza tymi gnojami bez skorupek!) ale wiem ile zł...

Luty podkuj buty.

Obraz
Zima ciągnie się jak flaki z olejem. Mam wrażenie, że nigdy się nie skończy. Nie o to chodzi, że nie lubię zimy. A owszem lubię, ale... Ale szlag mnie trafia, że dzień jest taki krótki, że jest szaro, buro i ciągle ciemno, a większość czasu zamiast w ogrodzie spędzam w pracy. I ja się pytam, czy jest sprawiedliwość na tym świecie? Zaplanowałam wygrać w totoloto i rzucić posadę. Niestety na chwilę obecną plan nie został zrealizowany :) Koniec narzekania, bo jakby nie patrzeć do wiosny bliżej niż dalej. Nie widać niestety tego nawet po kotach, bo siedzą ogłupiałe w domu. Nawet nie siedzą, one się snują. Od czasu do czasu drą mordę, że chcą wyjść. Wyjść. Cholera, wyjdą za drzwi i łomoczą łapami smarując szybę i już z powrotem w środku. I tak na okrągło. Zastanawia mnie jedno, jak to jest, że zmoczenie łap w błocie nie jest dla nich odrażające, ale wsadzenie dupy w biały puszysty śnieg napawa je niechęcią. No tak, wiosny po kotach nie widać :) Zaczęłam się jednak do niej przygotowywać. Za...