Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2018

W zielone gramy.

Obraz
To już końcówka kwietnia, ale jakiego! Zdążyłam ze wszystkimi zaplanowanymi na kwiecień pracami. Posiane warzywa, zasadzone kwiaty, opryski i nawożenie. Wszystko rośnie, a to cieszy. Zajęłam się także skrzynkami parapetowymi w których posadziłam pelargonie. Wcześniej nie lubiłam śmierdziuchów, ale obecnie doceniam ich trwałość i długość kwitnienia. Do pełni szczęścia brakuje mi jeszcze okopania wszystkich drzew i krzewów owocowych. Zdążyłam wypielić dwie jabłonki i dwie śliwki, aaa i jeszcze jeżyny. Obsadziłam drzewka czosnkiem i obsiałam kwiatkami. Coś grzebałam przy malinach, ale niezobowiązująco. Teraz majówka i zostawiam ogród w inne ręce. Jedynym nie pozytywem są pojawiające się szkodniki. Otóż ohydztwo, które zżera lilie. Już w tamtym roku zżerało, ale myślałam, że to ślimaki, a okazało się, że to gorsza gadzina niźli ślimak. To coś nazywa się poskrzypka liliowa i pochodzi z tej samej rodziny co stonka ziemniaczana. Niby taka śliczna i czerwoniutka, a robi dziury w liściach na c...

Zioła naturalnie!

Obraz
Wyrywam chwasty i wyrywam, i tak naszła mnie myśl, jak piękne są kwiaty ziół łąkowych. Nie wyrzucam ich ze swojego ogrodu, a wręcz przeciwnie poszukuję tych których jeszcze nie mam. Jednym z moich ulubionych ziół jest  dziurawiec . Wysiał się sam, ale ze względu na jego dekoracyjność i oczywiście właściwości zostawiam go na rabatach. Jego żółte kwiaty początkowo rosły tylko w części ziołowej ogrodu, ale teraz rosną gdzie popadnie. Żywokost lekarski  specjalnie sprowadziłam do ogrodu i nie tylko dlatego, że ma piękne purpurowofioletowe zwisłe kwiaty oraz wielkie owłosione liście. Wykorzystuję go do robienia gnojówki.  Przepis  na wykonanie gnojówki  jest niezwykle prosty. Kilogram żywokostu wkładamy do plastikowej beczki lub wiaderka, zalewamy 10 litrami wody, najlepiej deszczówki i stawiamy w cieniu, aby dojrzała, na czas od 2 do 4 tygodni, w zależności od temperatury powietrza. Im cieplej tym szybciej dojrzewa. Co jakiś czas mieszamy preparat. Kiedy gnojówka...

Jest robota - sadzeniaki na wagę złota.

Obraz
Upalny kwiecień sprawił, że nie nadążam z pracą w ogrodzie. Wszystko za jednym zamachem robi się zielone, a kwiaty rosną jak na drożdżach. Brakuje mi rąk do pracy i czasu. Szlag by trafił totoloto w które wygrać nie mogę, aby zająć się wyłącznie ogrodnictwem :) Mimo ograniczeń czasowych zrobiłam oprysk róż siarkolem, aby zapobiec mączniakowi z którym miałam problem w zeszłym roku. Nie dość, że białawy nalot na roślinie wygląda ohydnie, to dodatkowo róża słabo kwitnie i ma mało kwiatów. Oprysk powtórzę w kolejnym tygodniu, aby wzmocnić efekt. Przekopałam również przy wsparciu pomocnika numer 1 skrzynki warzywne i posiałam kolejne jarzyny. Do marchwi, pietruszki i cebuli dołączyła sałata, rzodkiewka, kalafior, brokuł, szpinak, bób, groszek cukrowy i cukinia. Przed siewem pomocnik polał grządki rosahumusem, a ja wrzuciłam kompost, co by warzywa rosły jędrne i zdrowe. Podejrzewam, że dzięki tym zabiegom rzodkiewka wraz ze szczypiorem wzeszła w zaskakującym tempie. Teraz jestem w fazie pod...