Majowe królowe.
Duma mnie rozpiera. Pomimo wielu niedogodności i dzięki pomocy pomocnika numer jeden zakończyłam okopywanie krzewów wzdłuż siatki. Raaadość, raaadość przeogromna. Zostały mi już tylko drzewa i krzewy owocowe, m.in. czereśnie, porzeczki, grusze oraz borówki amerykańskie. Okopywanie zakończyło się wielkim siewem starych nasion nagietków, aksamitek i czegoś czego nie potrafię zidentyfikować. Zrobiłam tak zwane "sieje je" i w miejsce trawy i chwastów rozrzuciłam nasiona. Zobaczymy co z tego wyrośnie... Oprócz kwiatów wysiałam na oddzielnym zagonie szczaw. Nie oczekuję cudów, ale a nóż widelec jednak coś się pojawi. Powoli kończę ścieżkę z cegieł, tylko jak zwykle czegoś zabrakło. Tym razem kamieni :( Pracy w ogrodzie nie brakuje, ale nareszcie jestem jako tako zadowolona. Wystarczy spojrzeć jak kwitną i pachną majowe królowe, a wśród nich piwonie, ostrogowce, wielosił, irysy, wieczornik, jastrun, bodziszki, przetacznik, naparstnica, orliki, chabry...
Ostrogowiec.
Naparstnica.
Nachyłek.
Piwonia.
Powojnik.
Jastrun wielki.
Przetacznik.
Orlik.
Łubin.
Krzewuszka cudowna.
Wieczornik.
Wielosił błękitny.























































ach jak pięknie! zachwyciły mnie twoje kosaćce syberyjskie, ja je tak lubię, a u mnie zaklete :( ciekawy też wieczornik, nie znałam. I ostogowiec, fajny, to chyba jest to co we Włoszech porasta rowy i skalne urwiska :) Ale u nich to w rowach akanty rosną i inne cuda co to u nas za rarytasy uchodzą;)
OdpowiedzUsuńTak jest pięknie... chodzę po ogrodzie jak kwoka przy kurczętach :) A irysy syberyjskie są przepiękne. Rozkrzewiły się i wybujały. Nie mogę się na nie napatrzeć. Wieczornik i ostrogowiec faktycznie jest urokliwy i być może pochodzi z Włoch, z tych rowów :) a co do akantów to też mam tylko jeszcze nie kwitnie :(
Usuń