Fiku miku w warzywniku.

Końcówka maja to dla mnie ogrodowe lenistwo. Niestety nie jest to cała prawda. Nieustannie pochylam się nad rabatami i grządkami, bo gdy ogrodnik śpi to chwasty rosną, a robale atakują. I tak właśnie maliny zaatakowała rdza. Musiałam więc działać błyskawicznie, jak super ogrodniczka i spryskałam je środkiem ekologicznym. Zobaczymy czy podziała, jeżeli nie będę musiała sięgnąć po silniejszy środek. Mam kłopot z cebulą, bo jakiś owad usiłuje karmić swoje ohydne czarne larwy szczypiorem. Walka z tym paskudztwem jest dosyć prosta. Obrywam taki szczypior z larwą, rzucam na ziemię i rozgniatam butem. W warzywniku i sadowniku poza tym niechlubnym wyjątkiem bardzo przyjemnie. Rosną selery, pory, rzodkiewki, sałaty, buraki, brokuły, kalafiory, cukinie, dynie, groszek i bób. Wykiełkowały ogórki, fasolka szparagowa, dynia, szpinak i tylko martwi mnie marchew, która z wielkim oporem pokazuje się na grządce. Poczekamy zobaczymy. A na świeżo okopanej grządce po "sieje je" wykiełkowały nagietki i aksamitki! Ogród kwitnie, a ja czekam na deszcz, a wtedy... od nowa do roboty!




Pecherznica kalinolistna.









Dzwonek brzoskwiniolistny.



Jaśminiowiec wonny.






Penstemon palczasty.









 Gailardia oścista.

Czosnek złocisty.






Jaśminowiec pełny.



 Dzwonek szerokolistny.












Szałwia omszona.


Jasnota plamista.

Tojeść kropkowana.





Głowienka wielkokwiatowa.












Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wiosna radosna.

Planowanie na śniadanie.

Porządki grządki.