Zima w głowie.
Co robić w zimie w ogrodzie? Karmić ptaki i takie tam. No to karmię. Mam dwa karmniki, które kwalifikują się jako wsad do pieca. Włażą do nich olbrzymie sroki i wyżerają wszystko, zanim małe ptaki zdążą zobaczyć. Wychodzi na to, że karmię bandę tłustych srok. Oprócz nich pojawiły się sikory i stadko wróbli. Jestem uradowana. Wiec zimą karmienie ptaków... Oprócz tego można jeszcze planować pracę na przyszły sezon i to jest plus. Dzisiaj wyszłam na rekonesans. Ogród ma niecałe pięć lat, więc roboty w nim mnóstwo, a pomocników do tej roboty raczej wirtualnych. Tak więc zobaczyłam, że mam jeszcze miejsce na posadzenie kilku krzewów, drzew i bylin. Zrobiłam listę roślin, które chciałabym mieć i jak zwykle wyszła olbrzymia. Myślę, że w przyszłym tygodniu kupię już nasiona warzyw i kwiatów. Z krzakami poczekam, chociaż to czekanie jest niezwykle trudne. Zabieram się też do zrobienia płotka podpierającego hortensje. Takiego zwykłego z badyli i gałęzi. Zrobiłam już stelaż, ale oczywiście nie mam materiału do dalszego wykonania. Nawalił pomocnik, który miał je ściąć i przywieźć :) No cóż poczekam do wiosny... przynajmniej do lutego...




Piękna zima, śnieżna:) dokarmianie ptaków jest fajne, można sobie popatrzeć z calkiem bliska! plany ogrodowe zimą to namiastka radości ogrodowania!
OdpowiedzUsuńPlany pozwalają mi przeżyć zimę, bo roznosi mnie :) Zresztą jestem ciekawa jesiennych nasadzeń, czy przetrwały zimę i jak będą się prezentowały w ogrodzie. Część roślin sieję jak popadnie z nasion i czekam czy wylazą czy nie :) Poprzedni rok mnie usatysfakcjonował wyrosło mnóstwo samosiejek jeżówek, które uwielbiam. Liczę na to, że i w tym roku coś mnie usatysfakcjonuje :)
Usuń